Polskie Centrum Samochodowych MMO

Pierwsza gra wyścigowa z modelem zniszczeń

Kiedy komputerom i konsolom w końcu udało się wyświetlić zlepek wielokątów przypominający samochód, nie minęło dużo czasu do pierwszych prób przedstawienia jego stopniowej degradacji w wyniku nieostrożnej jazdy. Technika szła do przodu, obiekty stawały się coraz bardziej szczegółowe, ich deformacja coraz bardziej wiarygodna. Trend trwał, aż około pięciu lat temu producenci postanowili się zatrzymać, a wręcz cofać w rozwoju, czym koronnym przykładem są nowe odsłony Forzy Motosport i Gran Turismo, ale o tym kiedy indziej. Tym razem zastanówmy się jaka gra jako pierwsza wprowadziła deformacje nadwozia. Dla zawężenia kręgu poszukiwań postawiłem trzy warunki:

1. Zderzenie nie może skończyć się końcem gry uwieńczonym animacją, jak jest chociażby w Test Drive 3.

2. Gra musi być na tyle zaawansowana graficznie, by pojazdy były modelami 3D.

3. Wykluczamy gry dot. dyscyplin open wheel pokroju Grand Prix od Micropose, czy Indianapolis 500 Papyrusa.

Tyle słowem wstępu, zatem zacznijmy.

 

Destruction Derby (1995) - Reflections Interactive

Pierwszą myślą, jeśli mówimy o początkach wirtualnego niszczenia aut, jest jedna z pierwszych gier o tej tematyce, czyli Destruction Derby. Została wyprodukwana przez Reflections (teraz Ubisoft Reflections) oraz wydania na pierwszej konsoli Sony 20 października 1995 roku, a rok później także na PC i Sedze Saturn. Posiadała cztery tryby gry. Obok tradycyjnych wyścigów i próby czasowej mogliśmy znaleźć derby demolki oraz połączenie tradycyjnych wyścigów z demolką. Ważną rolę odgrywał model zniszczeń. Był on podzielony na 10 stref, a kolejne przygody na torze oprócz widocznych deformacji nadwozia niósł za sobą problemy ze sterownością, przyspieszaniem, systemem chłodzenia, co prowadziło do unieruchomienia silnika. Został on i tak nieco uproszczony ze względu na ograniczenia techniczne oraz brak analoga kontrolera Playstation, lecz dzięki temu udało się zmieścić całkiem wysoką liczbę 20 samochodów na jednym torze. Gra okazała się sukcesem artystycznym, zbierała wysokie oceny, szybko trafiła do platynowej serii Playstation oraz zaczęła modę na rozwalanie aut w grach. Samo Reflections po stworzeniu sequela omawianego tytułu stworzyła serię Driver dodającą do konceptu demolki otwarte miasto, zaś w 2014 we współpracy z Ivory Tower wypuściło The Crew. Destruction Derby nie była jednak pierwszą grą posiadającą tę funkcję...

 

Nascar Racing (1994) Papyrus Design Group

Obrazek

Rok wcześniej ukazała się gra traktująca o wyścigach amerykańskiej serii NASCAR wyprodukowana przez legendarnego pionera symulatorów czyli Papyrus Design Group.
Gra opierała się na sezonie 1994, choć ze względów licencyjnych zabrakło paru kierowców, w tym BIlla Elliota, Dale'a Jaretta, czy też mistrza z tego roku Dale'a Earnhardta Seniora. W trasach dziury były już tylko dwie, ale za to ogromne, bo zabrakło torów w Daytona Beach i Indianapolis. Na torze mogło występować do 38 kierowców, co było jak na swoje lata wynikiem rekordowym. Model jazdy był jednym z bardziej realistycznych wówczas na rynku i jego nauczenie się zajmowało trochę czasu, a na samą jazdę miało wpływ odpowiednie ustawienie auta, a nawet warunki wietrzne. Charakterystycznym elementem tej serii (która, według złośliwych, jest jedynym momentem kiedy coś się dzieje) są efektowne wypadki i tutaj seria nie zawodzi. Przy uderzeniach blacha się gnie, a potem odpada aż miło. Przy większych dzwonach pojawiają się najpierw trudności w prowadzeniu auta, a w dalszej perspektywie jego całkowite unieruchomienie. Gra okazała się dużym sukcesem. Sprzedała się wraz z dodatkiem i częścią drugą w ilości ponad 2 milionów egzemplarzy. Losy studnia potoczyły się ciekawie. W 1998 ukazała się kolejna legenda simracingu, czyli Grand Prix Legends, potem kolejne części NASCAR Racing, aż do edycji z 2003 roku. Wtedy to licencję na wydawianie gier NASCAR na wyłączność otrzymało Electronic Arts, a sam Papyrus rozpadł się rok później. Jendakże jeszcze w 2003 większość pracowników, w tym David Kaemmer – założyciel Papyrusa, przeszła do FIRST.net, co zaowocowało utworzonym w 2008 roku iRacing. Co ciekawe, w Nascar Racing można zagrać również w przeglądarce, choć gra z przeciwnikami na torze z pewnością nie będzie zbyt komfortowa.


https://archive.org/details/msdos_NASCAR_Racing_1994


Daytona USA (1993) Sega AM2 

Obrazek

Palma pierwszeństwa jednak należy do wydanego na automatach Daytona USA Segi w sierpniu 1993 roku. Była to pierwsza gra na nowym typie automatów: Sega Model 2, który pozwalał wyświetlać jedne z najbardziej zaawansowanych graficznie gier w swoim czasie. Zawartość nie była zbyt bogata: trzy trasy oraz możliwość wybrania typu skrzyni biegów. Rozgrywka polegała na wyprzedzeniu jak największej ilości samochodów, zanim nie skończy się liczba okrążeń, tudzież czas. Model jazdy należał do totalnie zręcznościowych, ale był bardzo przyjemny i efektowny. Zderzenia nie były rzadkością, a one, jak widać chociażby na filmie poniżej, odciskały piętno na samochodzie i w pewnym stopniu wpływały również na prowadzenie bolidu. Gra stała się największym sukcesem automatowym Segi, doczekała się kilku części, z czego ostatniej w zeszłym roku. W 2011 odświeżona wersja trafiła na Xboxa 360 i PS3.

To małe śledztwo zaszło najdalej tutaj. Czy jest jeszcze jakaś starsza gra, która posiadała ten element? Jeśli tak to chętnie o niej przeczytam w komentarzach.