Polskie Centrum Samochodowych MMO

Wielkie odliczanie: 6

TDU 2

Nasze odliczanie trwa, a premiera światowa, jak i europejska, lada dzień stanie się faktem. Tylko 6 dni dzieli nas od możliwości posiadania długo wyczekiwanej przez wielu gry. Jednak już dziś Test Drive Unlimited 2 w wersji na Xboxa 360 trafiła do Internetu. Na torrentowych portalach można pobrać grę. Samo ściąganie nie jest czymś nagannym, o ile nie jest celem samym w sobie. Jeśli pobieramy jakieś materiały - w tym przypadku TDU 2 - by sprawdzić, jak się gra będzie zachowywała na naszym sprzęcie i czy warto ją zakupić, jest jeszcze ok (wg prawa mamy 24 godziny na testowanie, po czym należy pobrane elementy usunąć z komputera). Gorzej, jeśli traktujemy to jak swoją własność, a do sklepu nie zamierzamy się wybrać.

Zastanówmy się jednak, jaki jest sens posiadania pirackiej wersji gry, gdzie nie działa tryb online, zaś motorem napędowym i osią, wokół której powstała gra, jest właśnie interakcja z innymi graczami? Odpowiedź jest prosta: żaden. Tracimy coś niezmiernie ważnego - TDU2 miejsce gdzie spotykają się ludzie z całego świata, a Ty siedzisz ze "swoją oryginalną inaczej grą" i nie widzisz nikogo - z nikim nie zagrasz, z nikim nie porozmawiasz, sam zabierasz sobie możliwość poznania nowych ciekawych osób.Na odnotowanie zasługuje fakt, że mimo usilnych starań wielu "speców", nie udało się złamać pierwszej części TDU, mimo że od premiery upłynęło kilka lat. Wydaje się, że panowie (i panie) z Atari mają dobrze zaplanowany system zabezpieczeń. Stąd możemy wnioskować, że najnowsze ich dziecko będzie pod tym kątem równie udane.

Czy warto wydać te około 150 złotych? Moim zdaniem tak i zachęcam do tego serdecznie. Zagwarantowaną mamy długą rozrywkę, co w obecnych czasach - produkcji do przejścia w jeden wieczór - jest swoistym ewenementem. Jeśli podobało nam się TDU na O'ahu raczej pewne jest (przy dobrym modelu jazdy), że i dwójka przypadnie nam do gustu. Ta gra posiada w sobie jakiś magnetyzm (podejrzewam, że jest to związane właśnie z trybem multiplayer i ze sferą społeczną), że trudno się z nią rozstać. Podejrzewam, że moja przygoda z TDU 2, która rozpocznie się już za 6 dni, nie zakończy się prędko. Jeśli jedynka była w stanie przyciągać mnie przez prawie 3 lata (dalej ją uwielbiam), problem o nazwie "w co się bawić mam?" przez najbliższe lata mnie nie dotyczy, a o zainwestowanych 150 złotych zapomnę tak łatwo, jak łatwo można zapomnieć się w świecie Test Drive Unlimited.