Polskie Centrum Samochodowych MMO

Test Drive Unlimited to nie tylko…

Markrox

Chciało by się rzec wyścigi. Prawda ta jest oczywista dla każdego, kto choć odrobinę jest zaznajomiony z charakterem gry. Aspekt społecznościowy? Jak najbardziej tak, co niejednokrotnie przed premierą było podnoszone. Swoboda? Jasne, ponieważ to domena TDU – sposobów spędzana czasu w grze jest całe mnóstwo. Na nic jednak ta wyliczanka, skoro dla malkontentów to tylko „głupia gra”, nierzeczywista, a zatem zajmowanie się nią jest wyłącznie stratą czasu. Zapominają oni jednak w swych kategorycznych sądach o przenikaniu się świat realnego z wirtualnym. W czasach współczesnych owo oddziaływanie jest tak silne, jak nigdy wcześniej i nie można ani go lekceważyć, ani przejść obok tego zjawiska obojętnie.

Bardzo często jest tak, że gra staje się zapalnikiem i motywatorem, do stworzenia czegoś nowego. Oczywiście zdecydowana większość gamerów jest wyłącznie konsumentami (zazwyczaj z lenistwa, a nie braku talentu), na szczęście jednak istnieją tacy ludzie, którzy sięgają dalej, głębiej. Dziś zapraszamy Was do zapoznania się z jednym z nich. Marcin, znany w naszej Społeczności jako MSkorn, jest autorem tomiku poetyckiego, którego inspiracją był Test Drive Unlimited. Czasem w naszych rozmowach podpisywał się „prawdopodobnie jedyny poeta w TDU” i choć pewne bywało to w formie żartu, to jednak nie mijało się znacząco z prawdą.

Nawet jeśli Marcin nie jest jedyną, to na pewno jest pierwszą (znaną mi) osobą, która odważyła się zrobić taki krok. Tomik, o którym mowa, możecie znaleźć pod  adresem: wersja PL / wersja ANG. Jest zapisany w formacie PDF, do pobrania za darmo. Poniżej autoryzowany wywiad z Marcinem.

O "Veni Vidi Markrox”, o początkach pisania, o dalszych planach, filozofii życiowej i inspiracjach z autorem rozmawiał Siemkins.

Witaj. Powiedz nam co skłoniło Cię, by ubrać TDU2 w płaszczyk poezji?

Dzień dobry. Trudno powiedzieć...ale myślę, że związane jest to z otwartym światem gier Test Drive Unlimited. Jest to jedna albo może jedyna z nielicznych gier wyścigowych, która daje przyjemność z owego "drive". "Drive" w języku angielskim jest słowem bardzo pojemnym semantycznie i streszcza całą filozofię ruchu. I właśnie tutaj znalazłem ową poezję drogi. Może i w wydaniu wirtualnym, ale wcale nie aż tak gorszym od realnego.

Czy Test Drive jest pierwszą i jedyną grą, której - jeśli można tak to ująć - poświęciłeś tego typu pracę?

Wcześniej udało mi się napisać jeden grafomański wiersz w Second Life. Na szczęście gdzieś go zgubiłem. Dedykowałem go pewnej osobie, która oprowadzała mnie po "Drugim życiu". To było ciekawe doznanie, dać komuś wiersz jako taki wirtualny item...
A kto powiedział, że gry nie mogą być inspiracją do wierszy? Jeśli są one elementem życia tego i przyszłych pokoleń, to czemu nie? Pytanie tylko ilu poetów gra w gry wideo? Czyżby tylko ja?  

Od jak dawna zajmujesz się słowem w tej formie?

Słowem pisanym zajmuję się od czasów gdy zacząłem uczęszczać do gimnazjum. To właśnie wtedy pewne wydarzenia wpłynęły na moje spojrzenie na otaczający mnie świat. Nie byłem raczej super molem książkowym, wręcz przeciwnie, uważam się bardziej za dziecko kultury audio-wizualnej. Moje pierwsze próby w gimnazjalnym kółku poetyckim mógłbym uznać za okres tzw. kreatywnej grafomanii spowodowane pierwszą miłością...nieodwzajemnioną (teraz jest już na szczęście inaczej). 
Z biegiem lat parę wierszy wyszło z szuflady, zostało opublikowanych i wyróżnionych, trochę też znalazło się w Internecie na portalach emultipoetry.eu oraz truml.com. Nie zamierzam jednak na razie podbijać świata literatury. To wcale nie jest żaden priorytet.

Ale nie zamierzasz też prędko przestać?

Wena raz jest, raz nie. To już kwestia natchnienia...

Jaki był odbiór tego tomiku wśród znajomych, którzy zapoznali się z jego treścią?

Tomik widziało tylko parę znajomych osób oraz członkowie klubu. Owszem jest on dostępny do pobrania, ale strona klubu Markrox jest odwiedzana głównie przez jego członków. Nie miałem pomysłu na jakąś lepszą promocję, ponieważ wtedy zacząłem pracować za granicą. Tomik stworzyłem z owej wewnętrznej potrzeby pokazania komuś tego, co czuję grając w Test Drive Unlimited. Reakcje były...można rzec...ciekawe. Np. jedna osoba, która z grą nie ma do czynienia powiedziała, że przeczytała tomik z zapartym tchem. Natomiast każdy z członków mojego klubu ma swojego "faworyta" z owego tomiku.

Chciałbyś dotrzeć do szerszego grona odbiorców?

Czemu nie? Od odbiorców oczekiwałbym tylko podstawowych umiejętności odbioru poezji. Reszta to czucie wiersza i wrażliwość na słowo i język. Telewizja, Internet, gry i inne audiowizualne dzieła to znak naszych czasów, ale myślę, że warto nie zapominać o słowie pisanym, ponieważ ono bardzo nas wzbogaca.

Tomik poezji, wideo-poezja, odnoszę wrażenie, że i to nie będzie Twoje ostatnie słowo. Masz kolejne pomysły na inne formy ekspresji?

Jestem zwolennikiem konwergencji, czyli korespondencji różnych dziedzin czy sztuk. Zawsze chciałem coś połączyć i stworzyć coś ciekawego. Kolejne pomysły są, ale na razie mgliste. Kto wie, może by tak zorganizować wideo-wierszowane wieczorki poetyckie z poezją TDU?  

Ile czasu zajęło Ci skompletowanie tego tomiku?

Niektóre z wierszy powstały już przed samym pomysłem na ten tomik. Część została napisana podczas kompletowania tomiku. Grafiki w Veni Vidi Markrox to zasługa Houdiniego (Houdini358). Jestem mu bardzo wdzięczny, za użyczenie jego wspaniałych fotografii ze świata TDU. Za angielski przekład odpowiada moja serdeczna przyjaciółka Basia, która jako specjalistka od tego języka, wiedziała jak najlepiej przełożyć moją poezję. Wszystko zostało skompletowane na przestrzeni jednego miesiąca w czasie gdy razem z moim klubem zdobywałem punkty do osiągnięcia III poziomu klubowego.

Czy planujesz wydać "coś jeszcze", co będzie osadzone w uniwersum gry?

Na chwilę obecną nie myślę raczej o kolejnym tomiku...chciałbym jednak zwizualizować poezję z Veni Vidi Markrox poprzez wideo-poezję. To jednak wymaga więcej wolnego czasu, stabilnego połączenia z Internetem (będąc za granicą korzystam z Internetu mobilnego - w TDU można grać, ale połączenie nie jest stabilne) oraz zmobilizowania członków mojego klubu do takiego projektu. Obecnie od czasu zakupu nowego komputera, kręcę też filmy klubowe z uniwersum TDU2. Zainteresowani mogą obejrzeć je tutaj na forum lub na stronie klubu tw dziale Videos. 

Co Cię inspiruje?

Odpowiedziałem już na to w pierwszym pytaniu  Droga, ruch, wolność i wehikuł którym pokonujesz przestrzeń...

Ostatnie pytanie. Co powiesz wszystkim tym, którzy powtarzają w kółko, że "gry to zło", zabawka dla dzieci, nierozwijający zabijacz czasu? Zdaje się, że Twoja postawa temu przeczy?

Powiem tym wszystkim, żeby bardziej poznali temat, aby przestali generalizować. Gry wideo nie są tylko dla dzieci, są też dla dorosłych (każda gra jest oceniana przez system PEGI). To po prostu dobra interaktywna forma rozrywki. Każdy może znaleźć coś dla siebie. To nie tylko strzelanki i bijatyki. 
Każdy z nas ucieka w książki, filmy i inne rzeczy. Gry komputerowe mają tą zaletę, że są bardzo interaktywne. Może i są namiastką rzeczywistości, ale podstawą gier (nie tylko komputerowych) jest umowność. I każdy myślący człowiek powinien do takiego wniosku dojść.

Serdecznie dziękuję za rozmowę.