Polskie Centrum Samochodowych MMO

PAX East, playtesty, mikro transakcje i The Crew

The Crew

Targi PAX East nie przyniosły nam zbyt wielu nowych informacji na temat The Crew. Paradoksalnie więcej dowiedzieliśmy się dzięki osobno zorganizowanym przez Ivory Tower playtest’om. Jedyną wartą uwagi informacją podaną w trakcie targów jest dodanie do gry mikro transakcji. Zanim jednak całkowicie skreślisz grę ze swojej listy „must have” twórcy zapewniają, że owe mikro transakcje nie będą opierać się na zasadach Pay2Win. Na czym więc będą polegać? Otóż mają one pozwalać na szybsze zdobywanie nowych części dla obecnie posiadanych aut, więc raczej nie powinno być obawy, że zobaczymy osoby ledwo zaczynające swoją rozgrywkę, a już pomykające Aventadorem czy też Huayrą. Choć nie przeczę, że zdobywanie szybciej części do aut również tworzy pewną przewagę.

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, Ivory Tower zaprosiło do swojej siedziby parę osób, by te miały możliwość sprawdzenia czy The Crew faktycznie warte jest uwagi. Rzeczywiste testy poprzedzone zostały prezentacją, z której to między innymi dowiedzieliśmy się, że sama gra jest w produkcji już od 6 lat! W celu pokazania jak duża jest mapa, po której już niedługo będziemy mogli jeździć przyrównano ją do paru innych gier z otwartym światem jak Skyrim, RDR czy NFS Rivals. The Crew posiadać będzie również fabułę, choć spodziewać się można czegoś bardziej w stylu NFS’ów jeszcze spod szyldu Black Box czy też Szybkich i Wściekłych. Co bardziej pamiętliwi czytelnicy wiedzą, że niegdyś pojawiła się informacja o tym, że w grze znajdować ma się zaledwie 40 aut.

Prawdę powiedziawszy, po tym co mogliśmy przeczytać, wcale nie jestem zdziwiony - wykonanie jednego auta zajmuje aż 6 miesięcy! Każde auto składa się z około 50 tysięcy poligonów, a praktycznie każdą część pod maską możemy ujrzeć w pracy w trakcie ulepszania naszego auta w garażu. W trakcie zmiany części dokładnie możemy zauważyć co zmieniliśmy, jak to wygląda i jak działa. Na długi okres tworzenia aut wpływają też inne czynniki, jak zdobywanie licencji, nagrywanie dźwięków oraz tworzenie fizyki. Swoją drogą nagrywaniem dźwięków prawdziwych aut zajmuje się Ubisoft Reflections, wcześniej znane z Driver’a San Francisco, ale również zajmuje się wypuszczeniem gry na PS4. Żadne nowe auta nie zostały ujawnione w trakcie tych testów prawdopodobnie z powodu embarga. Warto jednak nadmienić, że zorganizowany był oddzielny pokaz dla prasy i jeden z dziennikarzy Gamespot’u ujawnił, że w grze znajduje się Lamborghini Miura.

W The Crew będziemy mieć okazję nie tylko do przemierzania publicznych dróg USA ale również torów do których należą takie obiekty jak Laguna Seca, Sebring, Indianapolis czy też Pikes Peak. W grze ma znajdować się również kultowa droga Route 66 łącząca wschodnie wybrzeże z zachodnim. Gra nie będzie posiadać zmiennych warunków atmosferycznych, co zresztą poruszane było już w jednym z Q&A. Jedyne czego będziemy mogli doświadczyć, to śnieg leżący w okolicach Salt Lake City. Również nie będziemy mogli używać wycieraczek, na co mogły wskazywać ostatnio udostępniane zdjęcia. W grze oczywiście będziemy mieli możliwość używania opcji fast travel poprzez mapę, ale również za pomocą samolotów i pociągów.

Na zakończenie warto powiedzieć jeszcze słów kilka o kwestii fundamentalnej, która tak naprawdę pogrzebała szanse TDU2 na bycie dobrą grą. Mówa naturalnie o modelu jazdy. W przeciwieństwie do TDU2 nad fizyką The Crew pracuje ta sama osoba, która pracowała nad fizyką pierwszej części TDU. Gra oferować będzie trzy modele jazdy: Arcade, Sport oraz wyczekiwany przez wszystkich Hardcore. Jak się okazuje Arcade tak naprawdę nie pozwala na zbyt wiele zabawy autem. Natomiast HC stanowić ma rzeczywiste wyzwanie dla graczy, wystarczy dodać zbyt dużo gazu na wyjściu z zakrętu, a może okazać się, że wykręcisz ładnego bączka. Oczywiście jeśli opanujesz jazdę wystarczająco dobrze, będziesz mógł popisywać się ładną jazdą bokiem. Jak mówią osoby które miały okazję przetestować już grę, model jazdy wydaje się być naturalny, auta zachowują się dość przewidywalnie, przypominając swe prawdziwe odpowiedniki. Gracze używający kierownicy mogą spać spokojnie, bowiem testowany Force Feedback był bardzo chwalony, a sama gra przystosowana będzie do najpopularniejszych kierownic takich producentów jak Logitech czy Thrustmaster. Wbrew temu co było wcześniej zapowiadane, manualna skrzynia biegów dostępna będzie również dla użytkowników padów, nie wiemy natomiast jak sytuacja przedstawia się w wypadku klawiatur.

Kolejne wieści już niebawem!